poniedziałek, 25 października 2010

nowa lampa









Nareszcie jest. Kto pamieta moja stara lampe, klockowata, ktorej nie dalo sie przerobic, z bordowym abazurem (bardzo ladnym zreszta)? Pisalam i pokazywalam ja w ktoryms ze starszych postow, komu sie chce to znajdzie;-). Pisalam tez, ze chce nowa lampe, ze ta stara mi sie nie podoba i, ze bede szukac odpowiedniej nogi itp itd.
Szukalam dosc dlugo, pare miesiecy, w ubieglym tygodniu znalazlam podstawe: drewniana, bardzo ladny ksztalt, wysoka. Dostepne byly biale i ciemne: biala cene miala 3 razy wyzsza, a ciemna podstawa kosztowala mniej niz 20 euro! Niewiele sie zastanawiajac zlapalam za ciemna (ostatnia!) z mysla o jej przemalowaniu. Podstawy biale byly bardzo biale, nudne troche, zero przetarc i postarzen, rozumiecie co mam na mysli prawda?;-), Pochwalic mnie prosze za zdjecie podstawy sprzed przerobki! ;-)
Noge lekko przetarlam papierem sciernym, a brzegi swieczka i przeciagnelam prawie sucha gabeczka,a nie pedzlem, wybielajac, kilka razy naokolo, efekt widac na zdjeciu, ciemne przebicia sa bardzo widoczne. Chyba pobiele jeszcze mocniej, bo ciut za ciemna jest jeszcze, ale to juz innego dnia, dzis chcialam napisac posta i Wam pokazac moje dzielo. Abazur dzis rano kupilam w Ikea, nie chcialam plastikowego, miala byc koniecznie biala lub kremowa bawelna, plotno lub len. Ceny takich klosikow, dosc sporych rozmiarow, w normalnych sklepach oscylowaly od 30 do 60 euro, skoczylam wiec kontrolnie do Ikea i mam klosz za 13 e, ksztalt prawie idealny. Dokleilam tasma dwustronna trzy roze lniane, a od srodka powiesilam krysztalki. No i chyba o te krysztalki jest za duzo...Nie wiem, mam wraznie, ze gryza sie z cala reszta...
Ocencie same: noge pobielic bardziej czy zostawic tak jak jest?
Zdjac krysztalki czy zostawic?
Ach, zapomnialam o koszu - koronie z Ikea, od wiosny nie byla dostepna w sprzedazy, zajrzalam tam ze 2 lub 3 razy i nigdy nie bylo. Ale dzis mi sie udalo. Co bede w niej trzymac, zupelnie nie wiem, pewnie bedzie stala pusta, albo moze jakas roslinke do niej wtawie wiosna? Macie pomysly?
A za oknem ciemno jak o zmierzchu i leje jak z cebra, wybaczcie wiec jakosc zdjec.
Sciskam Was mocno i cieplo
Basia

37 komentarze:

madzika pisze...

No co Ty ,absolutnie nie zdejmuj kryształków.trochę glamouru musi być ;)
Nóżki też bym już nie rozjaśniała, wygląda stylowo w zestawieniu z tym surowym płótnem różyczek.Całość efektowna i profesjonalna. Buziaki

Kerry-Marta pisze...

Całość prezentuje się świetnie moim skromnym zdaniem i myślę, że opłacało ci się być wytrwałą. Pozdrawiam.

MariaPar pisze...

Basiu,lampa to prawdziwe cudo. I niech teraz leje i niech będzie szaro i ponuro. Zapalisz lampę i jest cieplutko :-)
Pozdrawiam serdecznie

Maja71 pisze...

Witaj Basiu,lampa wspaniała! I jaki zbieg okoliczności-dziś była u mnie Asia ,autorka blogu Mglisty Sen i przywiozła mi w prezencie...lampę! :-)
Basiu,ślicznie zmieniłaś "image" ;-) lampy-jest bardzo stylowa i na pewno wniesie do Twojego domu duuuużo ciepła w pochmurne dni.Osobiście zdjęłabym kryształki,ale to rzecz gustu.Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę wszytkiego dobrego,Maja

Sylwerado pisze...

Basiu, lampa wyszła super, widzisz warto było wziąć brązową i troszeczkę popracować. Moim zdaniem to ja bym te kryształki zdjęła, bo właśnie ta jej prostota ozdobiona różami, według mnie urzeka najbardziej. Co do podmalowania jej jeszcze to nie mam przekonania, musisz sama ocenić, ale wydaje mi się, że podstawa taka troszkę ciemniejsza fajnie kontrastuje z abażurem.
No i nie mogę pominąć towarzyszy lampy...aniołek z Rzymu cudny, a i korony od razu przykuły mój wzrok.
Pozdrawiam serdecznie.

Agata pisze...

Widze, ze ty tez nie proznujesz. Wyszlo super. Ja bym machnela ten trzonek jeszcze jedna warstwa farby.Z rozami-poezja!!!

Klaus pisze...

znam ból poszukiwań lampowych...ja też już wiele miesięcy i bez skutku:( Twoja lampa jest miodzik-malina:) ja bym zdjęła kryształki, a co do koloru to trudno powiedzieć bo nie wiem jak wygląda reszta pokoju...teraz jest fajnie, a jeśli masz jakieś typowo białe elementy to można pobielić bardziej tylko mocniej przetrzeć na rantach. Buzioki z Mazur:)

Ola_83 pisze...

Chyba też bym jeszcze jedną warstwę dała...śliczny abażur i pięknie go przyozdobiłaś różyczkami:)

pozdrawiam serdecznie!

Ita pisze...

Świetnie ...kryształki i różyczki bardzo mi się podobają , a jak chcesz możesz ją jeszcze rozjaśnić delikatnie jasną farbą ,metodą suchego pędzla.
Pozdrawiam cieplutko.

Patti pisze...

kryształki, różyczki , cudniście---------ja bym jednak bardziej pobieliła --Pozdrawiam Patti

Dekolandia pisze...

mnie sie podoba tak jak jest,swietna lampa,różyczki klasa,podoba mi się bardzo:)))

ABily pisze...

Lampa-pobielic albo spatynowac,krysztalki zdjąć, piękne róże zostawic jak najbardziej(+napisać mi mailem jak takie zrobic,plis:D)
kosz zostawić, niech sobie stoi , dobrze mu tak jak jest, może w okolicy swiąt znajdziesz jakąś fajną dekoracje i wystawisz na stół albo komodę:)
PS.ja pamietam tamtą stara lampę:P

B. pisze...

Krysztalki juz zdjelam, wisza sobie na zyrandolu, nie pasowaly mi od poczatku.
Co do bielenia to chyba dam jeszcze jedna warstwe bieli.
ABily no przeciez juz jest spatynowana:-), stara lampa byla taka paskudna,ze wbila Ci sie w pamiec co? ;-)

aagaa pisze...

Też jestem za jeszcze malutkim rozjasnieniem podstawy. I dobrze,że zdjęłaś kryształki.
Pozdrawiam

Aśka pisze...

Lampa super! Jak dla mnie dobrze, ze zdjelas krysztalki. Kwiatki wygladaj super i wykonczaja calosc.
Pozdrawiam goraco

janya pisze...

Ja nie wiem... krzysztalki mi tam jednak pasuja. Ja zostawilabym je:) Lampa przepiekna, ksztalt nogi i oryginalny abazur z rozami bardzo mi sie podoba. Co do korony...brak slow, cos krolewskiego bym wlozyla do niej:)))
Sciskam Cie, Basiu (Basko:)
P.S.: Paczka juz leci do Ciebie:)

Bianca~ pisze...

Piękną lampę stworzyłaś. Bardzo ładna ta podstawa i od razu lepiej jej w bieli. Śliczne te różyczki na bardzo uroczym abażurze :) Lepiej że kryształki znikły, bo te róże są najlepszą ozdobą i szkoda odwacać było od nich uwagę.Bardzo fajnie pewnie jest rozjaśniać te poranne ciemności jej ciepłym światłem.
Koszyk w kształcie korony bardzo fajny i fajnie go można aranżować.
Pozdrawiam cieplutko, A.

Atena pisze...

Witaj Basiu
Lampe masz cudna, pobielona to tak jak ja lubie najbardziej.
Krysztalki ja bym sciagnela, na zdjeciach bez wyglada zdecydowanie lepiej.
Piekna aranzacje stworzylas.
Pozdrawiam cieplutko

Anne-Marie pisze...

Wspaniała lampa! Mnie też wydaje się, że lepiej jest bez kryształków. A kolor wyszedł ładny. I różyczki tworzą romantyczny klimat. Pozdrawiam!

MaJu pisze...

A mówiłam , ze lampa wyjdzie pięknie i nie myliłam się. ja bym zostawił tak jak jest . Bardzo podobają mi się różyczki.Jest teraz skromna a zarazem bardzo elegancka. Zostaw tak jak teraz . I bardzo fajny koszyk korone kupiłaś.
Pozdraiwam

ta Magda pisze...

piękna lampa - ma to "coś" w sobie. a co do kryształków, to hmm...ja chyba bym je zdjęła, bo ogólnie lubię minimalizm :)

Penelopa pisze...

Bardzo fajna ta Twoja lampa. I chyba lepiej bez kryształków ...
Pozdrawiam.

Galeria 4 Żywioły pisze...

Fajny efekt uzyskałaś na tej podstawie - mi się kryształki podobają - szczególnie jak lampa jest zaświecona - ja bym je zostawiła:)
ściskam mocno!

Annasza pisze...

Całość wyszła świetnie i doczytałam już, że kryształki zdjęłaś, bardzo dobra decyzja :))) Pozdrawiam serdecznie i ciepło-jesiennie :)

Aszka9 pisze...

Bez kryształów lepiej ale ja też bym jeszcze pobieliła.Pozdrawiam

english-style pisze...

Basiu kryształki muszą zostać tak wygląda super nic nie zmieniaj ,przynajmniej nikt takiej nie ma.
pozdrawiam

ivcia pisze...

Mając taką lampę, wszelkie deszcze, pluchy i szarości za oknem, nie są Ci straszne :)
Pozdrawiam

LoLa pisze...

Hola amiga, el resultado es muy elegante, me encanta esa gama de colores. Felicidades
Besos y hermoso dia

z potrzeby wnętrza pisze...

Basieńko-wyobraż sobie że tez kupiłam nózkę do lampy również drewnianą w meblach holenderskich ,jeszcze latem.Już przetarta papierem czeka na bielenie.a co do kwestii kryształków nie zdejmowałabym-dodają kobiecości-ale to Tobie ma sie podobac i do Ciebie przemawiać.Zapraszam Cię na Candy.Buźki ciepłe-aga

artambrozja pisze...

Basiu lampa jest piękna !!!
Te różyczki - śliczne i oczywiście przetarcia :)
Do mnie bardziej przemawia wersja be kryształków :)
buziole :**

Bree pisze...

Piekna ta lampa,bardzo ladne przetarcia.Ja w planie mialam zrobic tak ze ze swojej ale zrobilam swiecznik :) pozdrawiam serdecznie

Atena pisze...

Basienko coz za cudowny nowy avatarek, wygladasz pieknie:-)))))

elisaday79 pisze...

Jaka śliczna lampka! Z tymi różyczkami wygląda pięknie!:-)))

Elle pisze...

Ładna lampa :)

anuk_pl pisze...

Lampka jest super, przerobiona ma swój charakter no i jest własnoręczna :) Pozdrawiam gorąco! Aga :)

BB- Italia pisze...

Zajrzałam do ciebie Basiu, żeby zobaczyc co cię zajmuje.Piękne te róże i noga ciekawie przerobiona. Zazdroszę takich umiejętności, ja lubię dziergac na szydełku, to dla mnie relaks.Pozdrawiam. Bożena

anamarko pisze...

Nie pobielać bardziej - noga taka jak jest pasuje do różyczek, kryształki zdjąć:) A w koronie trzymałabym wełniane kłębuszki:)