Wracamy do mnie:-) W niedziele w domu pojawily sie dwie bozonarodzeniowe ozdoby: wianek i girlanda, ktora pokazywalam juz wczesniej, tyle, ze byla golusienka. Dzis juz jest "ubrana" i smialo moze sie pokazac publicznie:
Na scianie zawisl tez wianek choinkowy (jest z tych niesypiacych sie, tzn. malosypiacych, mam nadzieje, ze dotrzyma do konca grudnia). Powiesilam na nim same naturalne ozdoby, ususzone plastry pomaranczy i kawalki laski cynamonowej, nasaczanej olejkiem cytrynowym, uwierzcie, pachnie bardzo intensywnie), oraz znany wszystkim z filmu "Shrek" ludzik piernikowy! Mialam wielka ochote odgryzdz mu noge, ale sie powstrzymalam...
A to sa cuda, ktore wygralam w Candy u Agnieszki ("z potrzeby wnetrza") i Joasi ("Mglisty sen"). Granatowa broszka, zakladka do ksiazek, piekne kwiatowe serwetki do decu, herbatka (wypita, pyszna) i piekna kartka zrobiona przez Age. Dziewczyny dziekuje bardzo, uwierzcie, ze obu prezentow juz uzywam!:
Pokaze Wam tez mojego amarylisa, zakwitl w tych dniach, mialam nadzieje, ze zakwitnie dopiero na Swieta, troche sie pospieszyl, ale jest jeszcze jeden pak, wiec moze dluzej bede mogla cieszyc sie tymi pieknymi, ogromnymi kwiatami .
Teraz ma 6 kwiatow, kazdy ma srednice 10 cm, kolor krwiscie czerwony, jest wielki i po prostu cudowny. Obok roslinki na zdjeciu mozecie podziwiac moj ostatni nabytek: pojemnik (ciekawe na co, bo ma waska szyje) w ksztalcie jakze popularnego teraz manekina. Nigdy jeszcze takiego nie widzialam, kupilam go bez namyslu, byly tez imbryki o tym samym ksztalcie, zdecydowalam sie jednak na pojemnik. Co powiecie na niego dziewczyny?
I na koniec zdobycze, zaczne od kupionego na starociach, pieknego pojemnika, ze scenkami rodzajowymi, zrobilam mu z 10 zdjec, z braku swiatla wszystkie wyszly nieciekawe, pokaze dwa najlepsze:
Bylam w Mediolanie na targach rekodziela, byli wystawcy z calego swiata, zaszalam troche i kupilam pare reczy:
Francja, a dokladniej Prowansja zachwycila mnie pieknymi tkaninami i kupilam cudowny obrus w kolorze szarym z aniolkami:
Brytyjskie wyroby porcelanowe wbily mnie w ziemie na pol godziny, stalam tam, kontemplowalam, cmokalam i przytupywalam do rytmu, bo slychac bylo muzyke celtycka ze sceny obok. W koncu wynioslam dwie przecudnej urody filizanki projektu Roy'a Kirkham'a z serii "english rose". Nie bylo juz cukiernic wiec dokupilam pojemnik do gotowania jajek po wiedensku, ja bede go uzywac jako cukiernice:-):
Polacy zaprezentowali przede wszystkim wyroby z bursztynu i piekne szklane, recznie malowane bombki, ktorych male pudeleczko rowniez przywiozlam do domu.
Wspominalam czesto, ze szukam owalnych ramek, udalo mi sie zdobyc ladne, ale szukam nadal, bo potrzebne mi sa wieksze:
Mam nadzieje, ze nie zanudzilam Was drogie kobietki:-)
Zycze wszystkim milego dnia, sciskam serdecznie i dziekuje za wszystkie komentarze!
Basia
25 komentarze:
Oj, tyle u Ciebie wspaniałości! A wieniec wygląda bardzo smakowicie :) Amarylis to taki dostojny kwiat, widać że masz talent ogrodniczy, bo tak wspaniale kwitnie. Pozdrawiam.
grazie della visita ,ho avuto modo così di conoscere il tuo blog , bellissima la ghirlanda e guarda un po.... le porcellane inglesi sono uguali alle mie .Io le adoro Un abbraccio Ornella
Ludzik piernikowy wyglada faktycznie, bardzo apetycznie! Uwielbiam takie naturalne ozdoby!!!!
A te targii, marzenie!! Na widok obrusika z aniolami oko mi zablsylo i serce mocniej zabilo!!!!
Amarylis jak u mojej mamy na parapecie...sie rozmarzylam...szkoda, ze nie moge leciec na swieta do domku...
Bardzo ci zazdroszczę Basu wrażeń z targów, nie dziwię się, że tak długo stałas przy stoiskach z tymi pieknościami. Obrus jest cudny. I ramka i te inne rzeczy także. Ale najbardziej podoba mi się twojaq świąteczna girlanda, jest świątecznie wspaniała, fajnie, ze postawiłas na kolor czerwony. Wieniec też jest taki jak lubię pachnący, naturalny i sliczny. Pozdrawiam gorąco Basiu i życzę miłych dni.
ależ Ci zazdroszczę tych targów i dekoracji-wszystko przepiękne:)
jaaa, ale pięknie te serca się wkomponowały, ja sobie muszę uszyć w końcu dla siebie:) pieknie wyglądają! :)
Basienko swiateczne ozdoby sa sliczne, az tu u mnie czuje te zapachy :-)))
Gratuluje wygranych, szczesciara z Ciebie.
A wszystkie zakupy bardzo udane, ide raz jeszcze powzdychac.
Pozdrawiam cieplusio
jeju , jak ja dawno nie byłam na gratach- wszystko przez te śniegi
piękności dziś pokazałaś :)
a co do domu Agnieszki - koniecznie namawiaj ją na bloga :)
Bardzo mi się podoba Twój wianek! bardzo lubię takie klimaty świąteczne!
Gratuluję wygranej!
pozdrawiam serdecznie!
Basiu, śliczne dekoracje, coraz bardziej świątecznie u ciebie, jak widzę :)) Amarylis BOSKO zakwitł, zachwycający jest :)) Pozdrawiam mocno i buziaki ślę :)
Święta faktycznie coraz bliżej... a mnie zaczyna ogarniać panika,bo jakoś nie mogę się zabrać za przygotowania. Zwykle o tej porze już mam niezły zapas wszelakich świątecznych ciasteczek. Może od jutra się zabiorę.
Zazdroszczę Ci tych targów. Wyobrażam sobie ile rarytasów kusiło Ciebie. Wszystkie trofea,które przyniosłaś do domu cudnej urody. Ten obrus musi być przepiękny.
Pozdrawiam.
Ozdoby bożonarodzeniowe; urokliwie!!!
Zdobycze przecudne, a amarylis - piękna czerwień. Mniejmy nadzieję że zaszczyci Cię jeszcze swoimi kwiatami do świąt:)))
Buziaki!!!
Witaj.
Basiu ozdoby świąteczne cudowne. Wianuszek wyglada pięknie. U mnie chyba takie zawisna po świetach bo nie moge sie doprosic wyjadu po gałązki :)Pierniczki bardzo apetyczne-sama piekłaś?
Gratuluje wygranych. I strasznie zazdroszcze wyjazdu na takie targi. Tyle pięknych rzeczy przywiozłaś. Wszystko takie cudne.
sciskam Cie mocno Kochana
Pan Ciastek jest obłędny! A zakupionych ozdób po ludzku zazdroszczę - piękna porcelana i cudny obrus!
Basiu prosze, blagam ;) ,nalegam wpisz sie na moje candy, oczywiscie, ze wypada i bardzo prosze zabierz jedna fotke o losowaniu na Twojego pieknego bloga. Buziaczki i usciski!!!!
PS Uwielbiam ten wianek!
a ja nie mogę się wyzwolić od codziennych spraw i świąt jeszcze nie czuję...widzę je już na blogach ale nie mogę skupić się i zobaczyć ich u siebie, powtarzam sobie że już niebawem żeby ich czasami nie przegapić...pozdrawiam, ewa
Basiu śliczne te twoje ozdoby świąteczne zdobycze rewelacja w Poznaniu tez mamy targ staroci będe musiała sie wybrać może też takie piekności jak twoje zdobęde.
pozdrawiam cieplutko Monika
Witam, Piękny amarylis!!! a pojemnik w kształcie manekina jest słodki, to jedna z takich rzeczy, którą widzisz i już chcesz być jej właścicielem.
Pozdrawiam cieplutko z zasypanego Gdańska :)
Bellisimos trabajos, la corona me ha encantado. La imagenes preciosas.
Besos y feliz dia
pięknie jest tu u Ciebie!
pozdrawiam,
Paula
Witaj Basiu! Piękne ozdoby świąteczne wyczarowałaś! No i smykałkę do znajdywania pięknych rzeczy też masz! :) Pozdrawiam ciepło! Aga
Bardzo podobają mi się Twoje świąteczne ozdoby Basiu :)
No i jak zwykle cuda wpadły Ci w ręce na starociach :) Masz oko :)
Pozdrawiam serdecznie
Basiu,a tam opowiadasz...piękny jest Twój wianek. Bardzo lubię suszone owoce w połączeniu z ciasteczkowymi ludzikami. Girlanda cudo.A cukierasy które znalazłaś boskie. Trzeba mieć oczko,aby takie fajne rzeczy wyłapać z tłumu. Ściskam mocno Magda
Zapraszam do http://thebunnyattic.blogspot.com/ do Znalezisk w stylu English Country, Vintage and Shabby Chic :)
Pozdrawiam Serdecznie
Przypadki rządzą moim życiem Przypadkiem też wpadłam do Ciebie więc pozwolisz ,że zostanę. Piękne dekoracje świąteczne u Ciebie zagościły. Aż miło popatrzeć. I te nieświąteczne też oczęta me cieszą.
Pozdrawiam Cię Basiu serdecznie.
Prześlij komentarz