Mam od lat swoja ulubiona letnia torbe, w stylu kosza, ale miekka i pleciona; bardzo ja lubie, bo jest plaska, wygodnie sie ja nosi, a i pomiesci sporo rzeczy, nawet male zakupy;-)
Postanowilam ja troche "stuningowac", nadac jej nowy, swiezszy wyglad, bo po co kupowac nowa, skoro za pare groszy i chwile wysilku mozna miec nowe ze starego i na dodatek niepowtarzalnego?
Oto zdjecie "przed" i materialy jakich uzylam:
Finalmente posso presentare le foto di qualcosa che ho fatto da sola.
Da qualche anno uso spesso questa borsa estiva, fatta di paglia, morbida e pratica: ci sta dentro tanta roba, anche piccola spesa;-). Perchè comprare una nuova se con pochi soldi si puo cambiare look ed avere la borsa personalizzata?
2 metry bawelnianej, kremowej koronki + tiulowy kwiat - przypinka:
2 metri di pizzo di cotone, colore crema + un fiore - spilla:
Koronke przyszylam z tylu na plasko, a z przodu gorna warstwe lekko gdzieniegdzie zmarszczylam. Koronki starczylo idealnie. Na koniec przypielam kwiatek i juz!:
Ho cucito due strati di pizzo, davanti l'ho piegato un pò e poi ho attacato il fiore. Voila!:
Moze przyszyje jeszcze jedna warstwe koronki, jesli uda mi sie znalesc w kolorze bezowym lub ciemnobezowym. Mozna przyszyc inne kwiatki, wlasciwie wszystkie kolory ziemi beda tu pasowac.
Magari cucirò un'altro strato di pizzo, ma di colore beige o beige scuro ( se lo trovo in vendita) ed un'altro fiore.
Zaczelam tez robic lawendowy wianek, wydawalo mi sie, ze mam na niego sporo lawendy, ale jednak troche jeszcze pasuje, wianek ma tzw. przeswity. Musze "nakosic" jeszcze troche.
Ho cominciato di fare la corona di lavanda, ma non è finita, pensavo di avere giusta quantita di fiori, invece troppo pochi. Devo raccogliere ancora.
A to bukiet z polnych kwiatow,zerwany na lakach, ktore mijam jezdzac na rowerze. Trafilam tez na miete, ogromny, wysoki, kwitnacy krzak,zerwalam dwie galazki i wstawilam do wazonu z innymi kwiatami. Jej kwiaty to te lekko fioletowe palki, przypominaja kwiat lawendy w powiekszeniu. Musicie wiedziec, ze mimo komarnicy na drzwiach balkonowych, do domu pchaja mi sie muchy, bo zawsze zostawiam komarnice niedosunieta do konca dla kota, zeby mogl swobodnie wychodzic i wchodzic na balkon (gdzie stoi jego wc). No i stad owady, zawsze kilka znajdzie droge do mieszkania przez te szpare...Dzis zauwazylam, ze much nie ma...To chyba zapach miety je odstraszyl! Alleluja!
E questo è il mazzo fatto di fiori dei campi che vedo facendo la mia solita passeggiata in bici. Ho trovato anche la pianta della menta con fiori bellissimi, sembrano fiori della lavanda, ma sono più grandi. Il mazzo ho messo sul tavolo...E che succede? Tutte le mosche sparite! (La zanzariera tengo sempre leggermente aperta cosi il nostro gatto puo girare libero, andare sul balcone ( dove si trova suo WC), però... le mosche girano con lui;-)). Da qundo c'è la menta in cucina, mosche sparite. Alleluia!
Jak widzicie od dzis pisze tez po wlosku, mam kilka obserwatorek z Italii i to dla nich ta zmiana.
Care amiche Italiane, benvenute nel mio blog. Accomodatevi! :-)
Milego tygodnia wszystkim! Buziole!
Buona settimana a tutti! Baci
Barbara
34 komentarze:
Torba czadowa,miałam kiedyś podobną ale nie przyszło mi do głowy żeby ja tak cudnnie zmienic.
Lawendowy wianek,...ostatni wianek jaki zrobiłam oj dawno to było...
Miłego dnia Basiu
Pat
torba po tuningu ;) wygląda rewelacyjnie !
śliczny ten bukiecik polnych kwiatów ,
Pozdrawiam :)
Ciekawy pomysł z koszykiem, też mam ale do mojego chyba koronka nie będzie pasowała.Wianka z lawendy jeszcze nie robiłam.....a bukiet z łąki cudny, lubie takie....pozdrawiam...
super pomysł na odświeżenie torby. Ja bym sie pokusiła i do samego dołu ozdobiłabym koronką :) np różnymi odcieniami bieli i beżu :)
Metamorfoza super, piekny kwiat! ja tez mam swoj ulubiony koszyk, tylko raczki ma drewniane, u Ciebie widze skorke - super.
PS. Wagi nie dostalam :(
Torba teraz wygląda świetnie, a wianek to właśnie myślałam, że jest z lawendy :)
Torba jedyna w swoim rodzaju. Na lawende tez mam zamiar wybrac sie w przyszlym tygodniu.
I ciesze sie, ze zaczelas pisac po wlosku. Zawsze chcialam nauczyc sie tego jezyka.
Pięknie pokombinowałaś- torba wygląda zupełnie inaczej, a pomysł z miętą skopiuję-może nasze polskie muchy-utrapienia też się zniechęcą:)
Wklad niewielki a efekt calkiem fajny, normalnie zazdroszcze tego tiulowego kwiatka, sama bym tak do torebki przypięła. Podoba mi się idea lawendowego wianka, tyle,że lawendy u mnie niet. Moja nie zakwitla jeszcze...a trochę mi wstyd kraść z grzadek w mieście...
Lawenda...uwielbiam:) torba przeszła bardzo korzystną metamorfozę:))
pozdrawiam!
Bardzo ładny kosz, świetna metamorfoza,piękny tiulowy kwiat.
Lybię polne bukiety
SWIETNA ZMIANA BASIU..MAM RÓWNIEŻ W TYM STYLU TORBE....NO I TA ZMIANA MOŻE NASTAPI I U MNIE...ROMANTYCZNIE...A WŁOSKI TO TAKI PIEKNY JĘZYK-POZDRAWIAM
Przepiękny lawendowy wianek i ten koronkowy kwiat na torbie- cudny! :)
Pozdrawiam cieplutko!
Torba wspaniale odmieniona :) Uwielbiam koroneczki, mogłabym je doczepiać do wszystkiego :) A wianuszek uroczy! Pozdrawiam.
No i extra wyszło. Bukiet przepiękny. Właśnie takie lubię najbardziej. A podusie z posta niżej to mistrzostwo świata. Narzuta niestety nie w moim klimacie,ale doceniam kunszt wykonania.
Buziaki Basiu :*
Jak dla mnie cudenko, uwielbiam drugie zycie rzeczy...pozdrawiam, ula
Basiu,torba nie ta sama!Ja tez jestem fanka wszelkiego rodzaju przerobek:)
Uwielbiam takie lawendowe wianki ale sama nigdy nie robilam.Nawet gdybym chciala zrobic to nie mam gdzie ''nakosic'' lawendy;)
Pozdrawiam cieplo
Hallo Basiu,
pomysl z torba bardzo fajny. Ja mam podobna, to musze tez cos podobnego wymyslesc. Bukiety z kwiatow polnych to moje ulubione.
Serdeczne pozdrowienia
Ela
Aj, wyrób pierwsza klasa. :)
torba to tuningu wyszła świetnie
Wydawałoby się, że to tylko kwiatek i kawałek koronki, ale jak szybko i umiejętnie odmienił się charakter twojej torby- stała się bardziej kobieca i romantyczna, a do tego pojaśniała :)
I wianek i bukiet bardzo mi sie podoba, kwiatów nigdy nie jest za wiele, a robią świetny nastrój i jak piszesz są pożyteczne przy okazji :))
Pozdrawiam cię gorąco, Agnieszka.
Rezultat "powalajacy",,,super zmiana.Pozdrawiam
Kochana cudnie Ci wszystko wyszło.Torba i wianek urocze.Bukiet iscie letni.
Bardzo Ci dziekuje za fatyge-wiesz w jakiej sprawie.Piszesz po włosku i bardzo fajnie Ci to wychodzi.
No to ja dopisze amatorsko salutare i bacionki zasylam.
Torba po przeróbce wygląda genialnie, aż trudno uwierzyć że tak niewiele dało taką zmianę, a jesli chodzi o wianek, ojej cudo, pewnie pachnie niebiańsko. Sporo masz tej lawendy Kochana, ja jak zerwałam to ledwie by starczyło na centymetr wianka;-)\pozdrawiam
Torba fantastyczna.Świetnie prezentuje się w tiulach i koronkach.
Pozdrawiam
Dałaś torbie drugie życie... i to jakie piękne! Nie dość, że za niewielkie pieniądze masz "nową" torbę, to jeszcze ile satysfakcji :)
Do polnych kwiatów mam wielką słabość. Pięknie się prezentue Twój bukiet.
Pozdrawiam Cię serdecznie z Gdyni:)
Come sono felice che hai scritto in Italiano grazie!!!!! Bellissima la borsa e la spilla la cerco da per tutto dove l'hai trovata cosi???
Ciao un bacione e vedrai quanti nuovi commenti in Italiano!!!
Basiu i ja koszyki latem uwielbiam nosic, moje z poprzednich lat sa juz dosyc wysluzone wlasnie szukam jakiegos, ktorego moglabym tez przyozdobic.
Sliczny ten wianuszek lawendowy, a jak musi pachniec:)
Buzka
Anche io amo la lavanda e sabato ho fatto il mio raccolto annuale...purtroppo solo un piccolo mazzolino.Ma questo non ha importanza ne acquisterò tanta nel mio prossimo viaggio in Provenza. Un abbraccio Gilda
Ma sei bravissima...si capisce tuttissimo!!!!!! bella la corona di lavanda!!!!un bacione Anna
Basieńko, koszyk rewelacja, małe przeróbki a jaki efekt?
Ależ Ci zazdroszczę tych słonecznych włoskich dni.
Bizole
Kajka z http://mojemarzeniaija.blogspot.com/
complimenti per il blog molto bello!!!
Saluti dall'Italia.
Monica.
Your blog is wonderful. I like it :-)
Greetings from germany.
Ari
http://ari-sunshine.blogspot.com/
No nie uciekła mi komentarz a tak sie rozpisałam :)
Basiu przeróbka torebki wyszła Ci znakomicie. koronki jednak daja niesamowity urok .
Jezeli posiadasz jeszce jakies torebki to koniecznie musisz je przerobic bo wyglada to naprawde pięknie. Ja mam tez gdzies taki koszyczek wiec jesli nie bedziesz mial nic przeciwko to "ściagne "trosze po tobie pomysl
:)
Jesli chodzi o wianek lawendowy to podziwiam Cie ze dalas rade go zrobic. Ja probowalam ale zanim upletłam to mi sie lawenda cała posypała. A Twój wyglada fajnie i pewnie ślicznie pachnie.
buziaki
Prześlij komentarz