wtorek, 6 grudnia 2011

Grudzien



Witajcie po przerwie, przepraszam, ze tak dlugo nic nie pisalam, ale same wiecie czasem po prostu nie ma czasu, a czasem po prostu sie nie chce;-)
Pokaze Wam kilka zdobyczy z pchlego targu, ktory odbywa sie w naszej miejscowosci raz w miesiacu, w ostatnia niedziele miesiaca, targ jest ogromny, mozna dostac zawrotu glowy od ilosci pieknych rzeczy jakie tam mozna dostac, ale przede wszystkim od cen, bo z reguly sa zawrotne.

Oto 4 miseczki, oryginalnie francuskie, z glowami lwow zamowilam sobie do nich waze, panie sprzedajace obiecaly, ze beda szukac:



Porcelanowy kogucik marki Bassano:



Oraz wielka waza, donica z uchwytami w ksztalcie labedzich glow:




To juz dokladnie miesiac gdy mieszkamy "na nowym". W domu kilka drobnych zmian. Z Toskanii dotarla lampa scienna, z kutego zelaza, miala kolor ciemnozielony, przemalowalam ja na czarno farba do metalu:



Przerobilam lampe z Ikea, model NOT, nie wiem czy ja znacie, to najtanszy model, kolor miala srebrny i plastikowy klosz, mielismy ja kiedys w biurze , potem stala w garazu, teraz wrocila na salony. Uzylam tej samej farby, kupilam abazur, ktory dostanie jeszcze ozdobna tasme na obramowaniach, bedzie bardziej pasowal do lampy z poprzedniego zdjecia.



W lazience jest firanka, zamowiona przez internet, ze sklepu, ktory sprzedaje towary z Prowansji, a w rogu zawisla roslinka! :




W sypialni rowniez firana, z tego samego zrodla, choc w tym przypadku nie jestem do konca do niej przekonana, cos mi w niej nie pasuje, ewentualnie przewiesze ja do drugiego pokoju, na razie niech tak zostanie:



W przedpokoju wisi juz maly wieszak na ubrania, lustra chyba nie bedzie, bo to podobno wbrew feng shui jak mi pisala jedna z Was. Na licznik przydalaby sie jakas zabudowa, najlepiej szafka na klucze, ale jest on kwadratowy, chyba bede musiala sobie gdzies taka zamowic i mam juz w glowie odpowiedni projekt.



Na scianie przy wejsciu do kuchni zawisl zegar, ze starego mieszkania, metalowy, czarny (jak w/w lampy). Wpasowal sie idealnie.



Kawaleczek kuchni, prosze nie zwracajacie uwagi na brak obudowy u dolu mebli, zdjelismy ja na chwile z powodu kota - lobuza, ale to juz inna historia.





Co do Swiat to jestem w przyslowiowej d.pie. W domu nie ma jeszcze ozdob, powinnam cos powiesic na drzwiach wejsciowych, nie mam pomyslu jak na razie, a w sklepach nie znalazlam nic co by mi sie podobalo (cenowo rowniez).
Za to choinka juz jest, zywa, z Ikea, stoi na balkonie, wsadzilismy ja do donicy, podlalismy i mamy nadzieje, ze sie nie obsypie do 20stego, bo tego dnia mam zamiar ja wstawic do mieszkania.

Sciskam Was cieplo i pozdrawiam
B.
p.s. Z ostatniej chwili: pierwsze zdjecie to ozdoba, ktora powiesilam na drzwiach wejsciowych.

30 komentarze:

JOASIA pisze...

co do świąt to też jestem w przysłowiowej dupie ( i nie będe wykropkowywać ! ) . Prócz lampiony adwentowego nic nigdzie u ,mnie nie wisi, nie leży, nie stoi !
A co do Twojego wystroju to najbardziej spodobała mi sie jednak sypialniana firanka :)

ABily pisze...

a co ten śierściuch robi tam tak wysoko???nie mów,że wyskakuje na gorne szafki?kupiliśmy choinkę i po jednej nocy znalazlam ja przewrocona z ziemia dookola, no i bedzie bez ozdob bo Edkowi wybitnie spodobały sie moje haftowane serduszka i je drapie:)Kuchnie macie wspaniałą ,zazdroszczę szczerze:) I podobają mi się tekstylia, ktore kupilaś:)

Qra Domowa pisze...

firanki powaliły mnie na kolana:)))pozdrawiam i drapie za uszkiem kociaczka:))

PATI pisze...

Basiu jest coraz ladniej i przytulniej.nAWET NIE MYSLE JAK BEDZIE ZA ROK O TEJ PORZE-PIEKNIE.:)U WAS.
Piekna waza donica:) i taki jeden pucharek z lwia glowa mam w domku.Wykorzystuje go na orzeszki slone:)na stole do chrupania.Pewnie tez jest gdzies z pchlego za granica.Kupilam od MB VINTAGE-GOSI.

Ostatnie zdiecie powala:) co on tam robi na gorze? Tak Ci drań skacze po meblach wysoko.?
A ty to dzielnie zznosisz???
Pozdrowki

MariaPar pisze...

Twój dom Basiu robi się coraz przytulniejszy. Świetne nowe zakupy, a kicia ma bardzo przenikliwe spojrzenie.
Pozdrawiam

Biała Korona pisze...

Przepiękne zmiany i zakupy, a miski faktycznie fantastyczne!

Kajka pisze...

Aaaaaaaaaaa, Basica jak pięknie się u Ciebie robi.A firana powaliła mnie i nie mogę wstać.Ot i co.
Zakupy rewelacyjne, oj lubię takie cuda, bardzo, bardzo.
Uzdób u mnie nie ma i dopiero koło 24 cos wyciągnę ale nie sądzę abym miała czas na wymodzenie czegoś nowego. A co mi tam.
Buziole kochana wielgachne przesyłam

Kasia pisze...

Basiu, kinkiet jest bardzo ładny, zegar bym Ci zabrała ;)
a firanki są przepiękne - szkoda, że u nas nie ma takich
też jestem w dupie z przygotowaniami świątecznymi, chyba brak śniegu tak na mnie działa, że nie czuję atmosfery świąt - i to mówi ta, która nie lubi zimy hehe
buziaki
Kasia

Myszka pisze...

Kinkiet fantastyczny i te miseczki bardzo mi się podobają. Mam nadzieję, że waza również trafi do Ciebie. Mieszkanko nabiera coraz fajniejszego wyglądu.

Bree pisze...

Ale juz fajnie u Was, super ze wszystko idzie do przodu, i ja na ten kinkiecik bym sie pisala :) Miseczki mam zamiar sobie tez takie sprawic :)
Zwierzak swietny - bystry wzrok ma. Pozdrowinka

Atena pisze...

I jest nasz lobuziak:))))

Basiu widze ze mieszkanie na nowym staje sie coraz piekniejsze. Fajnie ze zdobywasz do domu wymarzone rzeczy.
Waza normalnie oczarowala mnie jest nadzwyczajna. Kuchnia tez mi sie podoba i te srebrne lampy wow SWIETNE!
Firany wydaje mi sie ze obie pasuja w tych miejscach.
sciskam

Anabel pisze...

Ależ u ciebie zaroiło się od zwierzaków i ptaków ;) Ale fajne to twoje ceramiczne zoo :) Firaneczki super! A kocia mina mnie powaliła :) Buziaki.

Rebeka Rhan pisze...

Na ostatnim zdjęciu wyraźnie widać, kto rządzi w domu i czuwa nad wszystkimi skarbami przynoszonymi z pchlich targów. ;)

OLQA pisze...

świetne zakupy a firanki są przepiękne ( sypialniana jak dla mnie w sam raz do sypialni)Twój nowy dom bardzo mi się podoba ale w kocie się za- ko-cha-łam!:)
ps.u mnie swięta na etapie "Żadnym"

-mamon- pisze...

Te firanki mnie powaliły, nie jestem zazdrośnicą, ale te firanki...

Maja71 pisze...

Basiu,spóźnione,najserdeczniejsze życzenia imieninowe! Przepraszam,że dopiero dziś...
Kochana,przepięknie u Ciebie,miło "popodglądac" :-))) Waza łabędziowa bosssska!
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
Maja

z potrzebywnetrza pisze...

Basiu Droga -bardzo efektownie juz włączyłaś swoje wyczucia dekoratorskie.Kuchnia jest taka lekkA-''cZYSTA!''Elegancka.
A przy okazji moc serdeczności barbórkowych.Buziolki-aga

LoLa pisze...

Preciosos detalles y las estancias son hermosas de verdad.
Gracias por tu visita
Besos desde España

Bella pisze...

Urządzasz się powolutku, ale za to z jakim smakiem:) Wpadam i podziwiam:)

Elle pisze...

Świetne zdobycze! godne pozazdroszczenia :)
Pięknie mieszkasz Basiu! bardzo u Ciebie przyjemnie i gustownie :)

Pozdrawiam serdecznie

Agata pisze...

Oj widze, ze u Ciebie wiele sie dzieje i mieszkanie nabiera juz formy. I dlaczego nawet we Wlosczeh macie targ staroci a ja za durnym koszykiem wiklinowym musze latac na koniec swiata???

Dagi Mara pisze...

Ale masz switnego kociaka! :)
No gniazdko dostaje ksztaltow. Bardzo ladniutko. Lampy sa swietne. No i firaneczki tez, takie "inne".
Zdobycze swietne zebralas, te miseczki sa czadowe!

Pozdrawiam
Dagi

MaJu pisze...

BAsiu nie przejmuj sie ze swietami bo i u mnie nic w domu sie nie zmienilo-nie mam kiedy i jakos chyba wena dekoracyjna mnie opuscila. Ale miejmy nadzieje ze wróci niebaem.
Zakupy sie udaly- kinkiecik jak juz wczesniej w meiliku pisalam -dla mnie rewelacja,a teraz te zaslonki prowansalskie-chcesz abym zeszła na zawał serca :)
Kuchnia bardzo mi sie podoba a szafki maja ładne nóżki więc bez deski przypodłogowej wygladaja tez fajnie.
ściakam

bastamb pisze...

Pięknie, pięknie, pięknie....coraz piękniej....pozdrawiam....

bastamb pisze...

...i wszystkiego NAJ! moja imienniczko....

Ania pisze...

Mina kota mówi sama za siebie-Uważaj, zaraz coś zmaluję! :)
W domu coraz bardziej przytulnie. Zasłonka w łazience pasuje idealnie.
Pozdrawiam :)

Kajka pisze...

Basiu, wiesz,że wystarczy hasło, że przyjeżdżasz do Wawy a wszystko będzie na Twój przyjazd gotowe. Czekam.
Tylko rusz się bo kiedyś tę choinkę rozbiorą
Buziole

pracownia-filcer pisze...

Waza i lampa z Toskanii....cuda po prostu! Ale i reszta super:)Fajnie wijesz swoje gniazdko, chętnie pokibicuję:)

agnesha pisze...

Tak sobie przegladam Twojego bloga i bardzo mi sie podoba, tez mam miseczke z lwami sztuk 1 :) trzymam w niej rozne male mydelka i jest ozdoba lazienkowa. Od niedawna posiadam tez waze z takim samym motywem, kupilam na pchlim targu i moim zdaniem byla mocno za droga, podchodzilam ze 3x do zakupu przez 3 kolejne tygodnie, az sie maz zlitowal i kupil. Teraz stoi na parapecie i rosna w niej biale fiolki:) Twoja okraglutka waza z labedziami tez jest swietna! takiej jeszzce nie widzialam . Rewelacja !

Zdolność-tworzenia pisze...

Sypilniana firanka jest obłędna. Kot na ostatnim zdjęciu też.